Broda, czyli jak zapuścić i nie oszaleć

Zapuszczanie brody= nieziemska cierpliwość

Poważnie, kiedy skóra swędzi, a widok nieogolonej twarzy irytuje, myślę sobie, że zapuszczanie brody to jest nie lada wyzwanie. Jeżeli zapuszczasz brodę, albo dopiero masz zamiar to zrobić- przeczytaj poniższe wskazówki!

 

1. Nie każdy ma predyspozycje do pełnej brody i gęstego zarostu

Tego faktu nikt nie może podważyć. Jednym dane jest mieć gęstą brodę, inni dysponują lukami w zaroście. Jeżeli należycie do tej drugiej grupy, pamiętajcie, nic na siłę. Ważne jest, by dobrać odpowiednią brodę do tego, jaki macie kształt twarzy i do tego, jakie możliwości daje Wasz zarost. Jeżeli chcecie zapuścić brodę, nie zrażajcie się tym, że rośnie wolno i nie wygląda tak, jak zakładaliście, że będzie wyglądała. Fakt faktem, nie każdemu broda pasuje, jedni wyglądają dobrze ogoleni na gładko, inni w kilkudniowym zaroście, a kolejni z brodą stylizowaną na wizerunek drwala. Jeżeli postanowiliście zapuścić brodę, zróbcie to, nawet jeśli inni uważają, że Wam nie pasuje i wyglądacie jak poszkodowany, któremu odcięto dostęp do wody i mydła . Sami przekonacie się, czy dobrze się z nią czujecie, a wówczas motywacja do dalszego zapuszczania brody będzie jeszcze większa.

2. Przetrwaj pierwsze tygodnie bez golenia

No tak, swędzenie i niezbyt okrzesany wygląd. Odrastające włoski drapią, skóra swędzi i jest podrażniona. Kto z Was poddał się w tym momencie? Nic dziwnego, bo ten etap zapuszczania brody, jest chyba najgorszy( zwłaszcza jak ma się kręcone włosy, które dziarsko łaskoczą i wywijają się we wszystkie możliwe strony). Jedni mówią, że najlepiej wyrzucić maszynki do golenia, by nie kusiło, ja natomiast radzę- smaruj skórę twarzy i brodę.  Jak tylko pozbędziesz się swędzenia, minie chęć natychmiastowego ogolenia się. A co do wyglądu, warto od samego początku dbać o linię brody, lekkie podgolenie na policzkach i pod żuchwą może zbawiennie wypłynąć na wygląd Waszej nowej brody. Zarost wygląda o niebo schludniej, a Wy czujecie się zadbani, a nie zarośnięci.

3. Olejek do brody to Twój nowy przyjaciel

„Smaruj skórę twarzy i brodę”, wspominałem wcześniej. Wsmarowanie olejku w skórę twarzy uwolni Cię od swędzenia, natomiast aplikacja na brodę zmiękczy zarost, dzięki czemu nie będzie kłujący i łatwiej będzie go okrzesać. Oleje roślinne zawarte w olejkach, takie jak: jojoba, abisyński czy z pestek arbuza, nawilżą skórę i tworzą powłokę ochronną, olejki eteryczne działają antybakteryjnie i przeciwświądowo dzięki czemu łagodzą podrażnienia i eliminują swędzenie, a witamina E regeneruje skórę.

4. Cierpliwość i bycie z siebie dumnym

Broda często utożsamiana jest z atrybutem prawdziwego mężczyzny, a ostatnio również z pewną cechą, jaką jest cierpliwość. No bo wiecie, zapuszczanie brody przez 2-3 miesiące, by zobaczyć co można z niej wykrzesać, wymaga samozaparcia i wspomnianej cierpliwości. Jeżeli podjęliście wyzwanie zapuszczenia brody i osiągniecie podstawiony przed sobą cel, oprócz brody zyskacie coś więcej. Będziecie dumni z siebie, że nie zrezygnowaliście w pierwszym, krytycznym etapie, a satysfakcja będzie tym większa, im dłuższa będzie Wasza wymarzona broda. Mówi się też, że broda dodaje pewności siebie. Myślę, że tak jest, ale ta pewność siebie pochodzi nie tylko ze świetnej brody i fajnego wyglądu, ale także z faktu, że wytrwaliście w swoim postanowieniu i udało Wam się, mimo upierdliwościom, osiągnąć cel i zapuścić brodę.

Brodacze, którzy macie za sobą etap zapuszczania brody, dajcie znać, jak przetrwaliście pierwsze tygodnie i jakie macie rady dla tych, którzy chcieliby zacząć nosić brodę. A wszystkim, którzy zdecydują się na zapuszczenie brody, nie pozostaje nic innego jak życzyć wytrwałości i powodzenia! Nie warto się zniechęcać 😉

 

 

 

 

 

 

 

Pozostaw komentarz